Włókniarz Częstochowa:
9. Michał Szczepaniak 0 (w/2min,-,-,-,-)
10. Lee Richardson 0 (w/2min,0,-,-,-)
11. Sebastian Ułamek 1 (d,0,0,1)
12. Tomasz Gapiński 12+2 (3,1,3,1,2*,2*)
13. Nicki Pedersen 20 (3,3,2,3,6!,3)
14. Mateusz Szczepaniak 5 (3,0,1,0,0,1)
15. Tai Woffinden 3+1 (2*,-,1,0,0,0)
Unibax Toruń:
1. Wiesław Jaguś 12 (3,3,3,3,d)
2. Adrian Miedziński 8+4 (2*,2*,1,1*,2*)
3. Hans Andersen 9 (w,2,2,2,3)
4. Robert Kościecha 4+1 (2,d,1*,1)
5. Ryan Sullivan 9 (2,3,3,0,1)
6. Damian Celmer 0 (u,-,-,-)
7. Chris Holder 8+4 (1,1*,2*,2*,2*)
Bieg po biegu:
Bieg 1: Szczepaniak, Woffinden, Holder, Celmer (u) 5:1 (5:1)
Bieg 2: Jaguś, Miedziński, Richardson (w/2min), Szczepaniak (w/2min) 0:5 (5:6)
Bieg 3: Gapiński, Kościecha, Andersen (w), Ułamek (d) 3:2 (8:8)
Bieg 4: Pedersen, Sullivan, Holder, Szczepaniak 3:3 (11:11)
Bieg 5: Jaguś, Miedziński, Gapiński, Ułamek 1:5 (12:16)
Bieg 6: Pedersen, Andersen, Szczepaniak, Kościecha (d) 4:2 (16:18)
Bieg 7: Sullivan, Holder, Woffinden, 1:5 (17:23)
Bieg 8: Jaguś, Pedersen, Miedziński, Szczepaniak 2:4 (19:27)
Bieg 9: Gapiński, Andersen, Kościecha, Woffinden 3:3 (22:30)
Bieg 10: Sullivan, Holder, Gapiński, Ułamek 1:5 (23:35)
Bieg 11: Pedersen, Andersen, Miedziński, Woffinden 3:3 (26:38)
Bieg 12: Jaguś, Holder, Ułamek, Szczepaniak 1:5 (27:43)
Bieg 13: Pedersen, Gapiński, Kościecha, Sullivan 8:1 (35:44)
Bieg 14: Andersen, Miedziński, Szczepaniak, Woffinden 1:5 (36:49)
Bieg 15: Pedersen, Gapiński, Sullivan, Jaguś (d) 5:1 (41:50)
Jeden z brzydszych meczy jakie ogladałem. Czego tu nie było - defekty, wykluczenia, upadki, sprinty bike'ami po 1 oczko ... Tor kopny do tego stopnia, że zawodnicy podskakiwali na łukach.
Sporo pecha w obozie częstochowskim - Herbie Hancock zrezygnował z meczu tuż przed meczem z powodu jelitówy; Richardson i Szczepan sr. po upadku już nie mogli jechać. Jakieś fatum chyba ciążyło nad Włókniarzem, momentami to było wręcz śmieszne. Anioły formą nie zadziwiali na tak przyczepnym torze, Ryan był cieniem Sullivana z czwartku na betonie... Bez tych wszystkich wyżej wymienionych czynników pewnie mecz byłby wyrównany do samego końca. W Toruniu podobali mi się Jaga, Miedziak i Hans - chyba nie ma obecnie lepiej prowadzącego motocykl żużlowca od duńczyka ...
Meczyk nudny jak flaki z olejem, w pewnej chwili bardziej interesujące było starcie na trybunie dwóch ćwierć-inteligentów z ochroną. I pojedynki fanowskie obu ekip, w sensie kibicowania i skandowania.
1-0 dla Toronto ale to jeszcze nie koniec
ps. Osobna kwestia to postawa gwiazdora Sebusia - facet zniszczył niemożebnie , już myślałem, że colgate zły okres ma za sobą - niestety myliłem się i jego osoba to języczek uwagi w starciu Włókniarza z Apatorem i leszczyńską Unią...