Zobacz cały wątek

Cytat: Herbert Zbigniew,

Mitteleuropa

Nie wiadomo czy z miesa czy z pierza
ku czemu to wszytko zmierza
Mitteleuropa
niby swieci i gasnie
zupelnie jakby z basni
Ezopa

Znalazl sie cesarz oto
niejaki Habsburg Otto
calkiem porzadny czlowiek
sa jeszcze w zapasie Bourboni
lecz serio mowiac oni
nie calkiem ten-tego

Wiec ludzi gniewa lub cieszy
ta igraszka dla rzeszy
nagle wyjscie w potrzebie
pojawia sie nad widnokregiem
sunie niebieskim kregiem
jakby ksiezyc po niebie

Niech jeszcze troche poswieci
kolorowa zabawka dzieci
sen nostalgiczny staruszkow
lecz mowiac calkiem szczerze
ja w to wszystko nie wierze
(i zwierzam wam sie na uszko)


Data: Pon 29 Paź, 2007 21:14
 
Wątek: Zobacz temat
Odpowiedzi: 790
Wyświetleń 186668

 

Zobacz cały wątek

Kamyk
Herbert Zbigniew

Kamyk jest stworzeniem
doskonałym
równym samemu sobie
pilnujący swych granic

wypełniony dokładnie
kamiennym sensem

o zapachu który niczego nie przypomina
niczego nie płoszy nie budzi pożądania

jego zapał i chłód
są słuszne i pełne godności

czuję ciężki wyrzut
kiedy go trzymam w dłoni
i ciało jego szlachetne
przenika fałszywe ciepło

- Kamyki nnie dają się oswoić
do końca będą na nas patrzeć
okiem spokojnym bardzo jasnym

-----

no ale co tu porównujesz koleżanko.
Tu masz opis, ktory jest jako taki wyjaśniony.
Data: 2007-09-08, 09:12
 
Wątek: Zobacz temat
Odpowiedzi: 41
Wyświetleń 11656
Damastes z przydomkiem Prokrustes mówi

moje ruchome imperium między Atenami i Megarą władałem puszczą wąwozem przepaścią sam
bez rady starców głupich insygniów z prostą maczugą w dłoni
odziany tylko w cień wilka i grozę budzący dźwięk słowa Damastes
brak mi było poddanych to znaczy miałem ich na krótko
nie dożywali świtu jest jednak oszczerstwem nazwanie mnie zbójcą
jak głoszą fałszerze historii
w istocie byłem uczonym reformatorem społecznym
moją prawdziwą pasją była antropometria
wymyśliłem łoże na miarę doskonałego człowieka
przyrównywałem złapanych podróżnych do owego łoża
trudno było uniknąć - przyznaję - rozciągania członków obcinania kończyn
pacjenci umierali ale im więcej ginęło tym bardziej byłem pewny że badania moje są słuszne
cel był wzniosły postęp wymaga ofiar
pragnąłem znieść różnicę między tym co wysokie a niskie
ludzkości obrzydliwie różnorodnej pragnąłem dać jeden kształt
nie ustawałem w wysiłkach aby zrównać ludzi
pozbawił mnie życia Tezeusz morderca niewinnego Minotaura
ten który zgłębiał labirynt z babskim kłębkiem włóczki
pełen forteli oszust bez zasad i wizji przyszłości
mam niepłonną nadzieję że inni podejmą mój trud
i dzieło tak szczytnie zaczęte doprowadzą do końca

Herbert Zbigniew
W temacie,
tym razem w formie wierszowanej
——————-
Co myśli Pan Cogito o piekle
Herbert Zbigniew

Najniższy krąg piekła. Wbrew powszechnej opinii nie zamieszkują go ani
despoci, ani matkobójcy, ani także ci, którzy chodzą za ciałem innych.
Jest to azyl artystów pełen luster, instrumentów i obrazów. Na pierwszy rzut
oka najbardziej komfortowy dział infernalny, bez smoły, ognia i tortur
fizycznych.

Cały rok odbywają się tutaj konkursy, festiwale i koncerty. Nie ma pełni
sezonu. Pełnia jest permanentna i niemal absolutna. Co kwartał powstają
nowe kierunki i nic, jak się zdaje, nie jest w stanie zahamować
triumfalnego pochodu awangardy.

Belzebub kocha sztukę. Chełpi się, że jego chóry, jego poeci i jego
malarze przewyższają już prawie niebieskich. Kto ma lepszą sztukę, ma
lepszy rząd - to jasne. Niedługo będą się mogli zmierzyć na Festiwalu Dwu
Światów. I wtedy zobaczymy, co zostanie z Dantego, Fra Angelico i Bacha.

Belzebub popiera sztukę. Zapewnia swym artystom spokój, dobre
wyżywienie i absolutną izolację od piekielnego życia.

Zobacz cały wątek

Ścieżka
Herbert Zbigniew

Nie byla to sciezka prawdy lecz po prostu sciezka

z rudym korzeniem w poprzek igliwiem po boku

a las byl pelen jagod i duchow niepewnych

nie byla to sciezka prawdy bowiem nagle

tracila swa jednosc i odtad juz w zyciu

cele nasze niejasne

Na prawo bylo zrodlo

jesli wybrac zrodlo szlo sie po stopniach mroku

w coraz glebsza ciemnosc wiodl na oslep dotyk

do matki elementow ktora uczcil Tales

by w koncu pojednac sie z wilgotnym sercem rzeczy

z ciemnym ziarnem przyczyny

Na lewo bylo wzgorze

dawalo ono spokoj i poglad ogolny

granice lasu jego ciemna mase

bez poszczegolnych lisci pnia poziomki

kojacej wiedzy ze las jest jednym z wielu lasow

Czy naprawde nie mozna miec zarazem

zrodla i wzgorza idei i liscia

i przelac wielosc bez szatanskich piecow

ciemnej alchemii zbyt jasnej abstrakcji.
Data: 2007-10-04, 15:33
 
Wątek: Zobacz temat
Odpowiedzi: 33
Wyświetleń 13291

Zobacz cały wątek

W temacie,
tym razem w formie wierszowanej
——————-
Co myśli Pan Cogito o piekle
Herbert Zbigniew

Najniższy krąg piekła. Wbrew powszechnej opinii nie zamieszkują go ani
despoci, ani matkobójcy, ani także ci, którzy chodzą za ciałem innych.
Jest to azyl artystów pełen luster, instrumentów i obrazów. Na pierwszy rzut
oka najbardziej komfortowy dział infernalny, bez smoły, ognia i tortur
fizycznych.

Cały rok odbywają się tutaj konkursy, festiwale i koncerty. Nie ma pełni
sezonu. Pełnia jest permanentna i niemal absolutna. Co kwartał powstają
nowe kierunki i nic, jak się zdaje, nie jest w stanie zahamować
triumfalnego pochodu awangardy.

Belzebub kocha sztukę. Chełpi się, że jego chóry, jego poeci i jego
malarze przewyższają już prawie niebieskich. Kto ma lepszą sztukę, ma
lepszy rząd - to jasne. Niedługo będą się mogli zmierzyć na Festiwalu Dwu
Światów. I wtedy zobaczymy, co zostanie z Dantego, Fra Angelico i Bacha.

Belzebub popiera sztukę. Zapewnia swym artyst